Stać się
Stać się
przyciskam do ust kielich
wypijam wolno cierpkie wino
i szukam
sensu
zamykam oczy
żyję
żyję
chcę żyć
wciąż nowy kamień pada na mój kark
żyję
na przekór sobie samemu
opasuję świat
wstęgą swojej obecości
krwawą
sine stopy z trudem stąpają po palącym żwirze
pozostawiając po sobie
smutne brunatne
ślady
w zębach gryzę piach
na pustyni mego ducha
stoję sam
w podartych łachmanach
z ludzkich twarzy
wiatr wznosi tumany
o znajomych rysach
wołam o zmiłowanie
samotny wśród milionów
nie usłyszy mnie nikt
wiem
nie ma kto słyszeć
wołam jednak
wołam płaczę krzyczę jestem
bezsilny
żyję
pod prąd
otępiała hydra o jednej już tylko głowie
mój umysł stracony
śmierci woła
ukojenia
zapomnienia
rozkoszy
marzę by odpłynąć
ku dumnej valhalli
raz jeden zwycięski
by zanurzyć się
w łonie najdelikatniejszej z kochanek
bez twarzy
bez pamięci
ekstazą nieistniejących ciał
zjednoczyć się z najdoskonalszą piękością
na zawsze
żyję
odrzucam swe myśli
jak nieczytelne zapiski
jak śmieć
depcę pokorę
gardzę uległością
pluję na prawo
na kłamliwe bóstwa
na tych co ideałami byli
na pozory
własne dążenia przekreślam
by prawdą choć raz w sym świecie
zabłysnąć
nie błądzę w złudnym świetle
rosnę w ciemności
siłę zdobędę
na jedną chwilę choćby
dostanę skrzydeł
i dobędę miecza
będę bogiem
więcej nawet
stanę się człowiekiem
i nagle znów padnę w piach
mej pustyni
pragnął będę już tylko objęć wenus
miłości ciała bioder piersi
oczu
rozkoszy godnej człowieka
i trwać będę
w tym nieustannym pląsie lędŹwi
aż wszystko inne minie
wtedy wstanę
ucałuję słodką wenus
na pożegnanie
stać będę na mej pustyni
krzyknę znów
ż y j ę
co dalej
nikt nie wie
- Rafal 'Negrin' Lisowski
- Zaloguj się by odpowiadać
